Rower, ale nie Błażeja

Tu nie ma co wymyślać. Rower, który mnie urzekł zobaczyłam w Londynie na Notting Hill. Był żółty i stał koło jakiegoś sklepu z bibelotami. Nie pamiętam dokładnie co było w sklepie, ale rower zapamiętałam.

Postanowiłam znaleźć taki stary rower, który postawimy przed szkołą. I udało się.  Ładnie się komponował z naszymi naklejkami na witrynie o nowych kursach.

Reklamy